Poległym na polu chwały
Wielce bulwersującą jest sprawa transparentu ze zdjęcia nr1.
A konkretnie olbrzymi dopisek flamastrami: DONA卐D=B☭ONEK
Wygląda to na gry i zabawy dzieci niepełnosprawnych jednak tylko z pozoru.
Napis ten w towarzystwie Stalina, Putina, dat 1940 i 2010 oraz słowa LUDOBÓJSTWO
niesie treści których publiczne prezentowanie wyczerpuje znamiona
przestępstwa i to z paru paragrafów naszego (durawego ale jednak) prawa.
Kilka tysięcy funkcjonariuszy państwowych (w mundurach i po cywilnemu, z
bronią i bez) przyglądało się temu bez cienia reakcji, HGW dlaczego.
A zaniechania władzy bardziej bulwersują niż jej nadgorliwość, szczególnie gdy się zastanowić nad powodami.
"Nie depcz flagi i nie pluj na godło"
Amen.
Co do fotki nr2 to od biedy zrozumiałbym intencję ZDRAJCÓW, dużo
słabiej paralelę LOCKERBIE (że niby Tusk z Komoruskim podłożyli bombę?) a
już wcale kiru zdobiącego portret Jarkacza z kotem (aluzja do 'Damy z
gronostajem'?). A transparent USA PLEASE HELP US!? - hmmmm..., Wietnamczycy,
Afgańczycy i Irakijczycy znają dobrze skutki amerykańskiej 'pomocy',
może należałoby się skonsultować wprzódy?
Zakrawa ten obrazek na gazetowy antypisowy kontrperformans, no bo przecież aż tak durni być nie mogą ...
Czy rzeczywiście nie mogą?
skład: mjr-s, M., andy
kilometraż: 12
aura: piździło jakby się dwie wsie kaszubskie powiesiły
atrakcje:
1. arcyfascynująca "stara gazownia" na Czystem
2. ostatnie jeszcze nie zburzone przedwojenne zaułki ul Łuckiej
3. ulubiona skośnooka knajpa "Ha-long" vis-à-vis Mennicy
4. wiadoma pod Pałacem Namiestnikowskim
foty: by M&Ms, prócz nr2 (by GW) i ostatniego (by Wikimapia)
andy za ciecia robił ?!?:)
OdpowiedzUsuńandy zawsze za ciecia robi!
OdpowiedzUsuńon poprostu ma parcie na miotłe ...
:)
nie zakumali
OdpowiedzUsuńa to foto z góry -bomba
zakumali, zakumali, nie bój żaby
OdpowiedzUsuńwładza boi się motłochu i ma rację
bo tylko motłoch może ją zmienić ...
czasem niektorzy zle pojmuja wolnosc... jako calkowity brak zasad... :( mniejsza o to bo znowu sie nakrece :P
OdpowiedzUsuńto zdjęcie satelitarne z wikimapii jest:
OdpowiedzUsuńhttp://wikimapia.org/#lat=52.2243294&lon=20.9661198&z=15&l=28&m=s
popatrz se, odsuń, przysun, zmien na mape, bardzo ciekawe i nieznane dosc miejsce w Warszawie
tu zaczynał się ponoć KL Warschau i ciągnął Durchlagerami wzdłuż torów przez Włochy, Ursus, Piastów aż do Pruszkowa - to tędy przeszła cała popowstańcza Warszawa na wygnanie lub rozwałke
nie ma wolności bez Solidarności!
OdpowiedzUsuń:)))
co jednak nie znienia faktu, ze czasem wstydze sie za tych co ponad wyczucie miejsca i czasu stawiaja poslednich bozkow i zludne idealy :P
OdpowiedzUsuńWyczucie miejsca i czasu?
OdpowiedzUsuńCzy ty czasem nie stawiasz motłochowi wymagań nie do spełnienia?
Onegdaj ładnie powiedział jakiś Czartoryski czy inny Lubomirski:
- Z chamem się nie dyskutuje, chama się batoży
Ot, prawda ..
dokładnie chama z kopa i w ziemię,inaczej nie pojmie...
OdpowiedzUsuńa to drugie zdjecie po kij?
Wkurwiłam się patrząc.
Dama z łasiczką hłe,hłe.
mam dość tego Smolenska,o Smoleńsku itp.
Rzyg.Naprawdę niedobrze mi sie robi jak słysze,czytam,widzę.
Osiągnęli cos wręcz przeciwniego taką nachalną - brakuje mi właściwego słowa -retoryką?
Przecież człowiek powinien sie choć pochylić nad zmarłymi,to rzeczywisty ból,rozpacz rodzin ,itp.
No ale nie mogę bo zza każdego krzaczka niemalże wyłania się SMOLEŃSK,TRAGEDIA,
i takie tam;/.
Co do zdjęcia z kotem: ja rozumiem je tak, że chodzi o nadanie bardziej ludzkiego wyrazu, ocieplenie, patrzcie, pierwsza osoba w państwie, a kota też lubi pogłaskać jak (prawie) każdy z nas... Kość z kości, on z nas, swój chłop...
OdpowiedzUsuńSam gdzieś mam gazetowe zdjęcie LK z żoną - ona bawi się z kotem bujając nim w jego kierunku a on patrzy zachwycony - normalna sprawa, zwykli ludzie (to były Wysokie Obcasy i artykuł o Marii Kaczyńskiej - mimo, że przeciwna opcja polityczna ale jakbym był piarowcem pisowskim to lepiej bym chyba nie wybrał ;-)
łopatologicznie mój problem polega na tym że:
OdpowiedzUsuń1. Bracia Kaczyńscy to bliźnięta, znaczy sie podobni są (rozpoznajesz któren jest na zdjęciu?)
2. ze stosunków z kotem to raczej znany jest mi Jarkacz a nie Lechkacz
3. jeśli na transparencie jest Jarkacz to dysonuje się z kirem bo żyje jeszcze
To trza uczyć się i uczyć jak mawiał klasyk :) Lech dostał tytuł Kociarza roku od redakcji Kocich Spraw (niedawno przechodziłem koło niej na Odyńca) jak był prezydentem miasta za kasę na dokarmianie (i karmicielki, bez uszczypliwości to piszę, sam na emeryturze zgłoszę się do karmicieli ptaszysk jak dożyję) i nakaz pozostawiania otwartych okienek w piwnicach w domach komunalnych na czas zimy.
OdpowiedzUsuńJa ich rozróżniam - nie wiem po czym, skrzywieniu ust czy grymasie, JK jest moim zdaniem bardziej nabzdyczony.
Co do kiru to pełna zgoda (nie żebym był za tym, że jest niepełna ;-)
no pacz pan!
OdpowiedzUsuńno to mnie zwiedli, myślałem że oficjalnie Lechkacz występuje na portretach z Marysią a Jarkacz z kotem ..
człek sie uczy całe życie!
Wygrał Pan zdjęcie śp. Lecha z Marią i fajnym czarnym kotem! :-)
OdpowiedzUsuń