Forty: V Włochy i IV Chrzanów
Fort V Włochy leży między cmentarzami (co pięknie widać na satelitarnym dwie notki wstecz), na południe od niego jest cmentarz solipski (gdzie leżą M. dwie babcie, dziadek i tata) a na północ włochowski (zajebista fotka poniżej z obrosłymi grobami konstrukcjami fortowymi). Fortem zajęła się Grupa Rekonstrukcyjno-Historyczna 'Pionierzy 40. Pułku Piechoty Dzieci Lwowskich' i nieźle to wygląda. A wokół (między cmentarzami!!!) budowane jest Centrum Rekreacyjno-Sportowe, boisko, jakieś tory rowerowe itp.
Fort IV Chrzanów odnaleźliśmy po niejakich kłopotach, opuszczony i niszczejący, w jego ruinach grupa nawiedzonych paintballowców bawiła się w wojnę (fotka na samym dole)
kilometraż: 24
trasa: Ursus, Solipce, Włochy, Chrzanów, Macierzysz, Wieruchów, Szeligi, Chrzanów, Jelonki, Włochy, Ursus
posiłek: bar 'Inferno" na Jelonkach, odbywały się tam urodziny 3-latka, M. wynotowała z rozmów garść 'pajacyków', są w komentarzach ......
Proszę też zwrócić łaskawą uwagę na krzynkę 'Lwowskiego' i jak opowiadam artylerzyście przy 'boforsie' jaką długą szablę nosił mój dziadek ...
Powiedz mu, niech on już nie będzie rzucał.
OdpowiedzUsuńOna ma studia i prowadzą z koleżanką w piwnicy od południa taką piwiarnię.
Tak mnie meble zniszczyła, że dopiero zauważyłam, jak się wyprowadziła.
Złóż rączki do kupy.
Jak ty ładnie trzymasz kotka, ci powiem.
Ciocia ci postawi i będziesz dmuchał.
Łaaaaa, ja też chcę mieć urodzinyyy!!!
O malutkich kotkach:
Ta to na pewno będzie chyba taka w pręgi.
Mama ich żyje jeszcze?
M - ???
OdpowiedzUsuńa to zdjecie - jawiosna cos majstrowałeś przy?
co do M.:
OdpowiedzUsuńona też umi pisać na kompu
co do fotki:
tylko obciąłem, prawda że extra???
a wogle to przyjechaliśmy z wycieczki tacy złachani że padliśmy na ryjki jak kawki i dopiero niedawno wstalim
OdpowiedzUsuńwięc jeszcze móżdżki mamy nieteges ...
ale zaraz idziemy znowu do łóżeczka :))))
To te pajacyki :)
OdpowiedzUsuńpajacyki fajne :)
OdpowiedzUsuńforty fajne,fajne
jak u nasz na ,,małej twierdzy"
Tam było jeszcze (o kotku), że ona jest taka przyjemna na twarzy! ;-)
OdpowiedzUsuńCiocia rzondzi!
OdpowiedzUsuńPS. (Choc była nie w moim typie, te pasemka beee)
PS2. Ale z tortem była całkiem atrakcyjna!
trzeba by dodać że główna pajacykotwórczyni miała 100 lat, brodawkę na policzku i fioletowo-platynowe baaaardzo rzadziutkie włoski ..
OdpowiedzUsuńwypisz-wymaluj XXI-wieczna Baba Jaga
Tatko wodzirej też był niezły ;-)
OdpowiedzUsuńCzeba by tam z replikami broni kiedyś przyjechac (i rozłozyc im imprezę ;-)))
Byłyby kwiki typu: Ja też chcę kałacha, uaaaa! No i obsługa by była szybsza (nie żebym narzekał ;-)
taaak tatko-łysy drech i szwagier z pękiem kluczy od beemek którego nie powstydziłby się Gerwazy, i panienki piwkujące na huśtawkach i 2-letni dzieciak w ramonesce uparty na moją trąbke - nu każden jeden człeń operetkowy że hej
OdpowiedzUsuńco nie tak z jawiosna?
OdpowiedzUsuńtrochę nieostre jak i chrzanów ...
dwie notki wstecz jest drugie zdjecie z tej serii, lepsze technicznie (ale bez moi:)
OdpowiedzUsuńKuchnia od kuchni nie potrzebowała żadnych rekwizytów ;-)
OdpowiedzUsuńa nawet paru rekwizytów było za dużo! :))
OdpowiedzUsuńnie no.Drzewo powala.Zdjecie śliczne!
OdpowiedzUsuńtylko jakis dziwny klinik masz miedzy nogami,i się zastanawialam CO TAM BYŁO że wymazane;>
a tak WOGLE to major się nei za bałdzo ubrał pod wycieczke,no andyś wymiaaata!
OdpowiedzUsuńa ten zestaw narzędzi to czyj?
bo nie za bardzo wierzę że wojaki z piła i tym młoteczkiem latali:)
i w tych butelkach to PIWO?
OdpowiedzUsuńmasz wzrok sokoła i czujność żurawia bo co do klinika to absolutna racja, wygląda jakbym se przepukline jąder wyretuszował :))
OdpowiedzUsuń(albo conajmniej hiphopowe niskopodłogowe spodnie)
zaintrygowałaś mnie, popatrze na inne fotki stamtąd może coś będzie widać?
ponieważ ja WIEM że nic z tym nie robiłem to podejrzewam że stanąłem dupą do jakiegoś białego słupka czy czy skrzynki (elektr., gaz.?) ale wygląda fotka na zmontowaną że hej!
co do narzędzi a w szcz. 'młoteczka' to jak klikniesz na link '40 pp' to tam jest fotka jak tym 'młoteczkiem' wbijają pale do umocnień transzei
no i wiadomą rzeczą jest że andy jest ELEGANCIK i ZAWSZE ubiera sie stosownie do okoliczności! :))))
a co do piwa to nie próbowaliśmy niestety bo prowadziliśmy
OdpowiedzUsuńmnie zaimponowała dbałość rekonstrukcyjna skrzynki raczej i naklejek niż zawartości
ale chłopcy od 'boforsa' walili absynt co widać na stoliczku koło krzywej bomby
Na moje oko (a jeszcze działa atropina), to jest święty piard albo emanacja czakry podstawy.
OdpowiedzUsuńNa cemntarzu przeoblekłem się w stosowny czarny gejer!
OdpowiedzUsuńA piwa nie było, odkorkowałem niewierny Tomasz butelczynę nawet jedną :((
dodam że na urodzinach w 'Inferno' andy wystąpił w brokatowym kapelusiku z kitką, widłami w garści i czarcim ogonem przypiętym agrafką do zadu :))))
OdpowiedzUsuńhyhyhy;)))
OdpowiedzUsuńa kopytko miał?
kopytka to on ma na stałe
OdpowiedzUsuńBo jak wierzgnę (niewysoko)! ;-)
OdpowiedzUsuń