Tартинки с икрой


składniki: pumpernikel, serek Tartare 'Ziołowy ogród', wędzony łosoś /plastry/, cytryna, kawior

przekładamy warstwami - pumper/serek/łosoś/serek/pumper/serek/łosoś/serek
do lodówy
przed podaniem kroimy na malutkie tartinki
na wierzch obficie kawioru i kawaleniek cieniusi cytrynki
do tego oczywiście porządnie zmrożona czysta wódka i szampan w opór :))







gościnnie -
light pollution

Komentarze

  1. łaaaaaał.
    A szmpanskoje to prawdziwy - Don Perignon czy też Sowietskoje Igristoje (Coвeтcкoe Игpиcтoe) z Bierdonki ? :))))

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki kawior taki szampan

    czarny astrachański kawior z bieługi raczej nie wchodzi w grę więc pewno Biedronka i czerwona ikra z łososia jak zawsze :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. a fuj z kawiorem,szwagroszczak zwozil z maskwy ,tfu,jakie to slone i w ogóle, i fuj,fuj
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. noooooo,niezłe to jest z tym oswietleniem,

    OdpowiedzUsuń
  5. niam-niam nie fuj!

    nie wiem czy nie lepsze od flaków albo może nawet i od golonki z chrzanem ...

    OdpowiedzUsuń
  6. a co do świateł - wróć uwagę na Nil, iluminacja pełną gębą hen no południe od Luxoru aż do jeziora Nassera, zadziwiające ...

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas zawsze niebo jest takie dziwne,czerwonawe.Nigdzie indziej nie zauważyłam nocą takiej poświaty.
    To interesujące , że rzeczy szkodliwe,złe,niekoniecznie dobre bywają takie piękne...( i ne mam na myśli mojego nieba;))

    OdpowiedzUsuń
  8. no własnie ,Tuv dobrze mowi,robi wrazenie,ale jak sie wie ze to nie za halo ,to smutno

    OdpowiedzUsuń
  9. gdy, raz na jakiś czas, zapragniam obejrzeć coś na niebie (kometa albo co) to muszę wyjechać kilkanaście kilometrów za Warszawe i dopiero tam (jak sie patrzy 'od miasta') cuś idzie na niebie dojrzeć

    poczytaj http://wyborcza.pl/1,75476,8390538,Niebo_gwiazdziste_nade_mna.html

    OdpowiedzUsuń
  10. halo tez jest piekne!
    :))))

    szczególnie księżycowe halo gdy taka dziwna mgiełka jest nad mroźnym śniegiem


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Halo

    OdpowiedzUsuń
  11. co racja to racja.
    Pienie niebo wygląda nad Stanisławką.

    A jak pięknie w Bieszczadach !....

    OdpowiedzUsuń
  12. WSZĘDZIE jest piękne gdy nie ma miejskiej łuny, smogu i chmur ..

    OdpowiedzUsuń
  13. Majorze,az sie boje znów odezwac,a nóz znajdziesz znowu jakies cudo na niebiesiech :))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. to chyba fajnie być muzą zapładniającą wyobraźnię?

    nic sie nie bój - alleluja i do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tybet i Himalaje rzondzom!

    W Korei Północnej tyż cimno...

    OdpowiedzUsuń
  16. specjalnie dla zobrazowania dołączam mapki:

    Himalaje i Północna Korea - normalnie siok

    na następnej widać Mexyk i Karaiby - zobacz jaka czarna plama jest na Jukatanie!

    będziemy tam za jakieś 5-6 tygodni :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Następnym razem Madagaskar!

    OdpowiedzUsuń
  18. a co my, żydzi???

    to ja już wole Australię!

    OdpowiedzUsuń
  19. ależ,WY ?
    Wy pingwiny !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. specjalnie dla ciebie wykopię z przeszłości bloga śliczny wierszyk o Gagarinie co to i pingwiny tam występują ...

    OdpowiedzUsuń
  21. Żył na Syberii Jurij Gagarin w chatynce z brzozy karelskiej.
    Hodował żonę i córek pare, co buzie miały anielskie.

    Czasami żonie swojej się zwierzał: "Nuda", powiadał, "niezmierna".
    Potem przed chatkę wynosił leżak i czytał książki Żil Werna.

    Raz wyniósł leżak, aż na pagórek, aby odpocząć po pracy,
    Tam go dobiegły wołania córek: "Tato, ach tato, Kozacy!"

    Patrzy - faktycznie, z kopyt tętentem kibitka przed domem staje,
    A z niej wysiada, w burce rozpiętej, ogromny Kozak z nahajem.

    Jurij w trymiga jaszczyk spakował, pożegnał żonę i chatę,
    Potem raz jeszcze zasalutował i w świat pojechał z sołdatem.

    Długo jechali tak na trzy zmiany, Jurij i Kozak z jaszczykiem,
    Kraj Rad łopotał transparentami a lud ich witał okrzykiem.

    W ciemnej ziemiance gdzieś za Uralem do pracy zagnany z mety,
    Siedem instrukcji przeczytać musiał, wypełnić cztery ankiety.

    Na kark mu wdziali waciak kosmiczny, co złote miał epolety,
    Jurij wziął jeszcze puszkę tuszonki i wsiadł do wnętrza rakiety.

    W rękę mu dali nagan nabity i torbę z lornetką i mapą,
    W kabinie wisiał portret Nikity nad pozłacaną kanapą.

    Przyszedł sekretarz, dwóch generałów i kilku cywilów z CZEKA,
    Jurij wlazł w środek, zamknęli włazy i zanitowali wieka.

    Jakiś marszałek nacisnął pedał, ogień pokazał się w rurze,
    Jurij się zdążył trzykroć przeżegnać i poszybował ku górze.

    Nad Ameryką jęki okropne wstrząsnęły jego uszami,
    To kapitalizm lud tam katuje, ciskając weń dolarami.

    Gdy nad Australią tuż przelatywał, widział przez lornetkę z góry,
    Jak akademik Miklucho-Maklaj tam obrączkuje kangury.

    A nad Afryką fetor okrutny w nos syberyjski uderzył,
    to kolonializm gnije tam w dole, dobrze, ach dobrze cholerze.

    Nad Antarktydą widział z orbity, pośrodku lodów krainy,
    Jak komsomolcy w ciepłych walonkach pierdolą z nudów pingwiny.

    Gdzieś nad Chinami wychodka użył, zapisał, że stolec zdrowy,
    A że się zbliżał koniec podróży, przeszedł na lot docelowy.

    Już w kukurydzy statek zlądował w miejscu wybranym od dawna,
    Jurij wyskoczył, zasalutował, "Gdie tu kamanda jest gławna"?

    Na powitanie przybył Nikita, salutowali Kozacy,
    "Hurra" krzyczała ludność spędzona z pobliskich obozów pracy.

    Jakiś pop z brodą szczerze się wzruszył: "Chwała ci o Gagarinie!
    Socjalizm zginie, komunizm zginie, ale twa chwała nie minie"

    I tylko szkoda, że w noc kwietniową, wlokąc za sobą smród spalin,
    Nie cały Sojuz wyleciał w kosmos, a tylko jeden Gagarin.

    OdpowiedzUsuń
  22. ;))))))))) dziękować:)

    ale dla mni - MADAGASKAR=pingwiny,ale ty możesz nie wiedzieć,bo na bieżąco z bajkami nie jesteś:))))

    np.to:
    http://www.smog.pl/wideo/7457/pingwiny_z_madagaskaru/

    albo to:
    http://www.youtube.com/watch?v=RiYyS7X5x6Q

    bo możecie być lemurami! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jukatan i piramidy Majowe o których w dzieciństwie marzyłem???!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. To Ty andy myślałeś, że my jedziemy do tego Meksyku pod Otwockiem? :-P

    OdpowiedzUsuń
  25. Niekoniecznie, ale myslałem, że będziecie plaszczyć się w jakimś Cancun albo Tihuaneco...

    PS. Wenecja ta pod Żninem też niczego, tłumów takich jak ta nad Lido tam nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  26. nu tam w ty Wenecji to chiba gdzieś wąska kolejka jest piękna w pobliżu, pamiętam, że kozy byli w wagonach (znaczy piecyki nie stworzonka:)

    są jeszcze Ateny u mnie nad Wigrami

    popatrz tu:
    http://wikimapia.org/#lat=53.9978812&lon=23.0580711&z=13&l=28&m=m

    pojedźmy koniecznie na wiosne na weekend, koleją z rowerami do Płociczna, potem do mojej ukochanej Gawruchrudy i na binduge na drugą stronę, potem przez Bryzgiel do Aten nad jez. Blizno

    zrobimy też wyprawę łódką z Wigier przez Okrągłe i Długie na Muliczne, tam jest raj (i zakaz wstępu bo WPN*)

    no i Czerwony Folwark oczywiście

    kocham te miejsca i muszę się nimi koniecznie przed tobą i M. pochwalić


    * oczywiście Wigierski Park Narodowy a nie Wspólnota Państw Niepodległych :))

    OdpowiedzUsuń
  27. mała Basia :)))))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty