Ochotnik


Książka Stanisława Bohdanowicza pod tytułem jak w tytule.

Błyskawicznie wszedłem w jej posiadanie znów dzięki pewnemu znajomemu kultowemu blogerowi (i to za pół darmo)

To wspomnienia ochotnika V Dywizji Syberyjskiej z lat 1918-20.

Jest bezcennym dokumentem i odbrązawia mi mocno mojego konika.

Skończę czytać (pierwsze 80 stron już mi zruciło beretkie!) to napiszę więcej.

Komentarze

  1. zawsze jak jestem w bibliotece to patrze na poli z ksiazkami za darmo, lub za złotowke,tam czasem sa fajne pozycje,ludziska przeczytają i oddają,sama tez dokladam czasem cos co nam zbedne,
    no ,ale wlasnie, bo patze tak z myslą o Tobie, ze moze jakis unikacić Ci wyłowię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. poluj, poluj!

    nomen-omen охотник to po rosyjsku myśliwy!
    :))

    OdpowiedzUsuń
  3. proponuję dać znać na blogu nielota w sprawie pierożków;)
    tak przynajmniej u mnie w komentarzu napisała;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chłopa zabrali biali pół roku temu. Strasznie zimno. Wszy. Wiera kaszle, a Igor ma tyfus. Skąd wziąć drewno? Zimno. Herbata, cukier, słonina. Ubrania gniją. Zimno. Wracać czy uciekać? Po co?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty