Ochotnik
Błyskawicznie wszedłem w jej posiadanie znów dzięki pewnemu znajomemu kultowemu blogerowi (i to za pół darmo)
To wspomnienia ochotnika V Dywizji Syberyjskiej z lat 1918-20.
Jest bezcennym dokumentem i odbrązawia mi mocno mojego konika.
Skończę czytać (pierwsze 80 stron już mi zruciło beretkie!) to napiszę więcej.
zawsze jak jestem w bibliotece to patrze na poli z ksiazkami za darmo, lub za złotowke,tam czasem sa fajne pozycje,ludziska przeczytają i oddają,sama tez dokladam czasem cos co nam zbedne,
OdpowiedzUsuńno ,ale wlasnie, bo patze tak z myslą o Tobie, ze moze jakis unikacić Ci wyłowię:)
poluj, poluj!
OdpowiedzUsuńnomen-omen охотник to po rosyjsku myśliwy!
:))
proponuję dać znać na blogu nielota w sprawie pierożków;)
OdpowiedzUsuńtak przynajmniej u mnie w komentarzu napisała;)
Chłopa zabrali biali pół roku temu. Strasznie zimno. Wszy. Wiera kaszle, a Igor ma tyfus. Skąd wziąć drewno? Zimno. Herbata, cukier, słonina. Ubrania gniją. Zimno. Wracać czy uciekać? Po co?
OdpowiedzUsuń