Jałówka czyli Conchita New Edition


Conchita otrzymała nową kierownicę co skrajnie odmieniło jej image - z wiotkiej, zwiewnej dziewczynki we fioletowej sukience stała się rozbrykaną na pastwisku jałówką ...


Komentarze

  1. jako i mnie i nie tylko. Kierownica swietna, bo zginac kregoslupa nie trzeba. Rozni sie od mojego roweru tylko tym, ze ja sie bronie przed damka. Mam dwa metalowe bioderka i dlatego wlasnie uzywam rowera z rama, aby troche ruchomosci nie stracic. Miedzyczasem umiem juz znowu wskoczyc na konia (nieco z rozpedu), choc ortopedzi zabronili...niech im tam...
    Przyznaje, ze najlepiej siedzi mi sie jednak w aucie. A wiatr mam, uzywam auta bez dachu, co powoduje prostesty pani zony, bo to niby fryzure psuje. Nieodmiennie odpowiadam, zeby ubrala spodnie. Regularnie po tym argumencie dostaje szturchanca...

    OdpowiedzUsuń
  2. no,no:) kapelutek w szczególności

    OdpowiedzUsuń
  3. samochód, telewizor i żona to trzy gwożdzie do trumny mężczyzny

    mnie się udało zniknąć wszystkie trzy z mojego życia

    :))

    OdpowiedzUsuń
  4. 'kapelutek' dostał różowe motylki do ozdoby bo w sobote jedziemy na EuroPride 2010

    OdpowiedzUsuń
  5. z miloscia. Np. do mojego auta, ktore kocham za jego niezawodnosc. W telewizorze ogladam "M - jak milosc". No i zonie pozostawiam swobode w milosci do mnie... etc...
    Jak widzisz nie jestem wolny od zadnych obciazen... sorry, ale nie mowa tu o mnie

    OdpowiedzUsuń
  6. kierownica wyrąbista,mówisz,ze wygodna?

    kask boski:) jak to ładnemu we wszystkim ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. rumienię się, spuszczam niewinne oczęta i dygam ńóżką ...




    a kierownica wygodniusia ze hej, wszystkie pozostałe moje panny (czyli Hera, Mamba i Pinga) mają wysoko kierownice to i Conchitę trzeba było upodobnić do reszty haremu

    wszystko dla zdrowotnosti rzecz jasna ..
    :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty